Piąty odcinek anime Hetalia: World☆Stars (sto czterdziesty ogólnie) został wyemitowany 29 kwietnia 2021 roku. Adaptuje rozdział 39 z Hetalia: World Stars tomu drugiego.
Streszczenie[]
Wspaniała Rewolucja Przemysłowa![]
Odcinek zaczyna się słowami narratora, który wyjaśnia, że u schyłku XVIII wieku na świecie nastąpiła wielka zmiana. Następnie ukazana jest scena, gdzie Anglia szkicuje coś piórem, mamrocząc pod nosem. Narrator wtedy mówi, że dążenie do wydajności, zapoczątkowało rewolucję na skalę światową. Wtedy Anglia jest ponownie ukazany, stojąc na głazie pośród oceanu. Kiedy narrator mówi, że nazywamy ją, Anglia dokańcza "Wspaniałą Rewolucją Przemysłową!".
Narrator wyjaśnia, że źródłem rewolucji był Anglia, który produkował mnóstwo towaru w krótkim czasie. Następnie pokazana jest scena, gdzie poraniony Francja przychodzi do Anglii, dziwiąc się zamieszaniem i ilością wyprodukowanych przedmiotów. Anglia wita Francję i pyta, czy chciałby coś od niego kupić. Francja pyta, czy odkrywa swoje prawdziwe możliwości, na co Anglia odpowiada, że to dzięki jego ciężkiej pracy. Anglia dostrzega, że Francja jest poraniony i pyta, czy wszystko z nim w porządku, na co ten odpowiada, że jego wygląd jest spowodowany rewolucją francuską i wojnami napoleońskimi. Anglia proponuje Francji zniżkę, na co ten mówi, żeby nie był taki pewny siebie, tylko dlatego że rozwija przemysł. Anglia pyta, czy nie chce nic od niego kupić, a Francja na te słowa przeraża się i błaga Anglię, aby pozwolił mu coś kupić.
Francja, widząc ilość wyprodukowanego towaru, nazywa Anglię oszustem, mówiąc, że ponieważ produkuje tak szybko przedmioty, sprzedając je za bezcen, ocala wiele ludzkich żyć. Anglia pyta się go, czy ma jakiś problem, mówiąc, że wyprodukował za dużo przedmiotów, których normalnie by nie sprzedawał. Francja zaczyna narzekać, mówiąc, że powinien mieć milszy stosunek do klienta.
Narrator tłumaczy, że w tym czasie zjednoczone Niemcy próbowały wprowadzać swoje udoskonalenia przemysłowe. Są pokazane dwa obrazki. Na pierwszym z nich były pokazane Niemcy przed zjednoczeniem, czyli Prusy i jeszcze dwie personifikacje oraz napis "każdy samemu". Na drugiej grafice znajdowały się Niemcy po zjednoczeniu, gdzie Niemcy wbijał gwóźdź, a dwie personifikacje komentowały to słowami "nie tak mocno" oraz "ooo".
W następnej scenie widzimy Prusy, który mówi do młodego Niemcy, że jest jego najstarszym bratem i najlepiej zna się na maszynach, więc będzie go uczyć, dlatego Niemcy ma mu mówić mistrzu. Bracia siedzą przed rozłożonym planem budowy maszyny. Niemcy komentuje to wszystko słowami, że Prusy nie musi się powtarzać. Niemcy zastanawia się, czy da radę okiełznać maszyny, na co Prusy chwali się, że dużo zapłacił Anglii za plany maszyn, na co Niemcy denerwuje się, że wydał tyle pieniędzy na zwykłe kartki z napisami i mówi, że to tak, jakby pozwolił dziecku grać na giełdzie. Prusy narzeka na ceny maszyn, po czym Niemcy proponuje, jak usprawnić maszynę, za co Prusy go chwali. Potem bracia postanawiają zrealizować swój plan, Niemcy rozdziela zadania, a Prusy mówi, że sam może zająć się obróbką metalu. Niemcy upomina Prusy, aby nie dodawał dziwnych części, czego ten nie rozumie, gdyż przez to maszyna lepiej wygląda. Ostatecznie Niemcy zgadza się z bratem, twierdząc, że przez dodanie części maszyna będzie wydajniejsza.
Po skończonej pracy, bracia przyglądają się swojemu "dziełu". Prusy drapie się w głowę, zastanawiając się, co stworzyli. Niemcy mówi, że przerobili maszynę tak, że nie wiadomo, czym pierwotnie miała być. Dodaje, że żałuje tego, ale i w pewnym stopniu czuje się dumny. Prusy również przyznaje, że dawno się tak nie zaangażował.
Następnie widzimy Francję, który skrada się do domu Niemiec i Prus, z zamiarem szpiegowania. Podgląda ich przez okno, gdzie pracują wspólnie nad maszyną. Francja, przerażony, dziwi się Niemcom, że tak ciężko pracuje, przez całą noc, uśmiechając się.
Prusy i Niemy przynoszą Anglii swój wynalazek, który pyta się ich, czy nie mają co robić. Niemcy odpowiada mu, że mimo ich zmian, technologia jest angielska i wypada powiadomić twórcę, a Prusy dodaje, że chcą się pochwalić. Anglia, zdenerwowany, podchodzi do swoich maszyn, mówiąc że są przestarzałe, kosztowne i głośne jednak bracia nie są w stanie go usłyszeć, prze hałas powodowany przez maszynę. Jeszcze bardziej zirytowany Anglia krzyczy, że jego maszyny są głośne. Kiedy bracia nadal nie są w stanie go usłyszeć, krzyczy jeszcze głośniej, narzekając na swoją maszynę. Potem uspokaja się i stwierdza, że nie zamierza niczego zmieniać, ponieważ to tradycyjna technologia jego kraju.
Nagle do pomieszczenia wpada Ameryka, który chwali się, że stworzył maszynę, która może tworzyć wiele towarów na raz, jednak jest to jego pierwszy raz i nie wszystko rozumie. Planuje postawić na ilość i wyprodukować dużo maszyn. Potem przybiera pozę, o którą pyta Anglia, nazywając ją "pozą zaawansowanego inżyniera".