FANDOM


Wszystkie zgromadzone personifikacje dotarły do sali gdzie odbywało się przyjęcie urodzinowe. Dziewczyna przesunęła wzrokiem po stali starając się znaleźć swojego szefa gdzieś pośród tłumu. Gdzie się podziała? Lepiej nie myśleć do czego ta jest zdolna bo na samą myśl fioletowooką przechodzą dreszcze.

- Sebuiś (?) a cio jeśt tiak wiogóle w tiej tiolebce, aru? - zapytał ją chłopak z kucykiem i chciał zajrzeć do papierowej torebki, ale dziewczyna jakby mechanicznie przyciągnęła ją do siebie. Szczerze przez to całe zamieszanie z Wanitą, zapomniała o niej. Choć cały czas ją trzymała w dłoni to jakoś wypadło jej to z głowy.

- Ach... to... umm.. to jest p- prezent. Tak sobie pomyślałam, że raczej nie wypada przyjść na jakiekolwiek urodziny z pustymi rękami - mimo, że mówiła spokojnie to na jej twarzy widniał lekki grymas. Przecież urodziny miała sama królowa angielska. Zapewne ma ona wszystko, ale dziewczyna uważała, że i tak wypada dać chociaż jakiś mały upominek. Sama nawet nie ogarnęła jak jej ciało zaczęło się trząść w przypływie paniki. A co jeśli się nie spodoba? A może ma już takie coś? Anglia i Chiny patrzyli na na nią z współczuciem. Rozumieli to, że być może dziewczyna nie do końca jeszcze zdążyła się zaaklimatyzować w sprawach dotyczących innych narodów co ich nie dziwiło w końcu po setkach lat odosobnienia tak łatwo nie da się wbić ponownie lub pierwszy raz w towarzystwo. Może jesteście ciekawi dlaczego oni tak na nią patrzyli odpowiedź jest prosta. Francja przypatrywał się tylko jej atutom, sukience i ogólnie całej sylwetce jak wszystko faluje podczas jej ataku paniki (a/n WTF!? Co mnie nawiedziło! 'ヽ('゚Д'゚)'ノ) a Rosja jak to Rosja cieszył się z małego nie szczęścia dziewczyny. W końcu Brytyjczyk podszedł do niej, położył swoją dłoń na jej ramieniu i powiedział

- Uspokój się. To bardzo miłe, że pomyślałaś o takim czymś - zaczął i uśmiechnął się do niej promiennie a gdy dziewczyna się już uspokoiła mógł dalej kontynuować - Jestem pewien, że szefowej spodoba się upominek, więc pozwól leady, że cię do niej zaprowadzę.

Oświadczył ale jego odpowiedź spotkała się od razu z sprzeciwem pod postacią kręcącej się na boki głowy dziewczyny, która sygnałowo znaczyła ,,Nie. Blondyn fuknął tylko sfrustrowany i nie zważając na jej dalsze sprzeciwy siłą zaciągnął ją do swojej szefowej po czym wytłumaczył starszej kobiecie, dlaczego przyprowadził tutaj ową osóbkę. Gdy blondyn był już daleko jako pierwsza odezwała się królowa:

- Droga Sebuah słyszałam od Anglii, że przywiozłaś mi mały upominek prawda? - zapytała królowa. Dziewczyna pokiwała twierdząco głową po czym bez słowa podeszła i podarowała kobiecie upominek. Czuła jak na sali zapanowała cisza bo każdy zainteresował się nią i jej poczynania. Królowa uśmiechnęła się do niej dziękczynnie i zaczęła otwierać małe pudełeczko. Brzoskwiniowłosa myślała, że jej serce o mało nie ucieknie jej z klatki piersiowej, ponieważ biło tak mocno. Siwowłosa wyciągnęła z pudełka coś w rodzaju mozaiki. Tylko, że nie była to zwykła mozaika, ponieważ zrobiona była ona z samych kamieni szlachetnych. Kolorowe kryształy tworzyły obraz przypominający łąkę a na niej różnokolorowe kwiaty. Zapewne nie jeden krytyk stwierdził by, że to dzieło jest piękne i tak samo stwierdziła też cała sala zgromadzonych. Ktoś kto to stworzył musi mieć naprawdę niezwykły talent.

- Powiedz dziecko sama to zrobiłaś - zapytała ponownie starsza tylko wglądowo kobieta.

- T-tak, chciałam przedstawić to co mi się najbardziej kojarzy z królestwem i od razu pomyślałam o takiej jednej łacę którą widziałam jak pierwszy raz odwiedziłam Anglię - szepnęła zawstydzona Sebuah. W jej duchy właśnie świętowano mały sukces, bo w końcu zrobiła coś całkiem sama i wypadło to dobrze, nawet bardzo dobrze.

> Time Skip<

Przyjęcie miało się już ku końcowi a w samym środku wszyscy stwierdzili, że koniec imprezy przeniesie się na zewnątrz.. Sebuah już zapomniała o problemie związanym z zaginięciem jej szefowej, ale przypomniała sobie od razu jak zobaczyła ową kobietę. Może nie wywarło by na niej a raczej na wszystkich takiego wrażenia, ale była parę rzeczy do których można by się doczepić. Po pierwsze, zamiast sukienki w której widziała ją ostatnio dziewczyna miało ona założony różowy strój wróżki. Po drugie, stała ona wysoko na zwenetrznym balkonie. No dobra to może aż takie dziwne nie jest w końcu po pijanemu robi się durne rzeczy, ale Wanita ma 83 lata jeszcze spadnie i skończy to się pogrzebem staruszki. Sebuah miała już krzyczeć żeby stara kobieta natychmiast schodziła z balustrady, ale niestety Wanita uprzedziła ją spadając w duł krzycząc przy okazji 'Rock and Roll'. Wszyscy patrzeli na to ze strachem i z lekkim niesmakiem a dlaczego otóż, kobiecie widać było majtki a powiedzmy sobie babcine majtki czarujące nie są. Nawet Francja się zniesmaczył w końcu starsze panie go nie pociągają. Brzoskwiniowłosa zaczęła biec do spadającej kobiety aby ją spadać, ale jej szefowa w ostatniej chwili zrobiła salto po czym w wielkim stylu wylądowała na ziemi. I w tym momencie na niebie zaczęły pojawiać się fajerwerki, które utworzyły napis ,, Wszystkiego Najlepszego Stara!. Może nie było to zbyt miłe, ale wiadomo, że to przyjęcie będzie zapamiętane na bardzo długo..

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.